Chapter 77 of 150

Psalmów77

Wzniosłem swój głos do Boga i zawołałem; wzniosłem swój głos do Boga i mnie wysłuchał.

W dniu mego utrapienia szukałem Pana, moje ręce wyciągałem w nocy nieustannie, moja dusza nie dała się pocieszyć.

Gdy wspominałem Boga, byłem strwożony; rozmyślałem, a mój duch był ogarnięty utrapieniem. Sela.

Ty zatrzymujesz otwarte powieki mych oczu, jestem tak zaniepokojony, że nie potrafię mówić.

Rozpamiętuję dni przeszłe i dawne lata.

Przypominam sobie mój śpiew; nocą rozmyślam w sercu i mój duch docieka:

Czy Pan odrzuci na wieki i już więcej nie okaże łaski?

Czy jego miłosierdzie ustało na zawsze i jego obietnica nigdy się nie spełni?

Czy Bóg zapomniał o litości? Czy w gniewie stłumił swoją łaskawość? Sela.

I powiedziałem: To jest moja niemoc; jednak będę wspominał lata prawicy Najwyższego.

Będę wspominał dzieła PANA, będę wspominał twoje dawne cuda.

Będę rozmyślał o wszystkich twoich dziełach i o twoich czynach będę mówił.

Boże, święta jest twoja droga; który bóg jest tak wielki, jak nasz Bóg?

Ty jesteś Bogiem, który czyni cuda; dałeś poznać narodom swoją moc.

Odkupiłeś swoim ramieniem twój lud, synów Jakuba i Józefa. Sela.

Widziały cię wody, o Boże, widziały cię wody i ulękły się, poruszyły się głębiny.

Chmury spłynęły wodą, niebiosa wydały gromy i poleciały twoje strzały.

Huk twego grzmotu wśród obłoków, błyskawice oświetliły świat, ziemia poruszyła się i zatrzęsła.

Twoja droga wiodła przez morze, twoje ścieżki przez wielkie wody i nie było znać twoich śladów.

Prowadziłeś swój lud jak stado owiec ręką Mojżesza i Aarona.

Psalmów 77 · KJV Audio
0:00
0:00