Chapter 106 of 150

Psalmów106

Alleluja. Wysławiajcie PANA, bo jest dobry, bo jego miłosierdzie trwa na wieki.

Któż wypowie wielkie dzieła PANA i ogłosi całą jego chwałę?

Błogosławieni, którzy strzegą sądu i czynią sprawiedliwość w każdym czasie.

Pamiętaj o mnie, PANIE, przez miłość do swego ludu; nawiedź mnie swoim zbawieniem;

Abym widział szczęście twoich wybranych, cieszył się radością twego narodu i chlubił się razem z twoim dziedzictwem.

Zgrzeszyliśmy wraz z naszymi ojcami, popełniliśmy nieprawość i postąpiliśmy niegodziwie.

Nasi ojcowie w Egipcie nie zrozumieli twoich cudów, nie pamiętali wielkości twego miłosierdzia, lecz buntowali się nad Morzem Czerwonym.

A jednak ich wybawił przez wzgląd na swoje imię, aby okazać swą moc.

Zgromił Morze Czerwone i wyschło; i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.

Tak wybawił ich z ręki tego, który ich nienawidził, i odkupił ich z ręki wroga.

Wody okryły ich ciemięzców, nie został ani jeden z nich.

Wtedy uwierzyli jego słowom i śpiewali na jego chwałę.

Szybko jednak zapomnieli o jego dziełach, nie czekali na jego rady.

Pałali żądzą na pustyni, na próbę wystawiali Boga na pustkowiu.

I dał im, czego żądali, lecz zesłał na ich dusze wycieńczenie.

Gdy w obozie zazdrościli Mojżeszowi i Aaronowi, świętemu PANA;

Otworzyła się ziemia i pochłonęła Datana, i zakryła zgromadzenie Abirama;

I zapłonął ogień w tym zgromadzeniu, płomień spalił niegodziwych.

Zrobili cielca na Horebie i odlanemu posągowi oddali pokłon;

I zamienili swą chwałę na podobieństwo wołu jedzącego trawę.

Zapomnieli o Bogu, swoim wybawcy, który dokonywał wielkich czynów w Egipcie;

Cudownych dzieł w ziemi Chama, rzeczy strasznych nad Morzem Czerwonym.

Dlatego powiedział, że wytraciłby ich, gdyby Mojżesz, jego wybrany, nie stanął w wyłomie przed nim, aby odwrócić jego gniew, by ich nie wytracił.

Wzgardzili też wspaniałą ziemią, nie wierząc jego słowu.

I szemrząc w swoich namiotach, nie byli posłuszni głosowi PANA.

Dlatego podniósł na nich swoją rękę, aby ich wytracić na pustyni;

Aby ich potomstwo rozrzucić wśród pogan i rozproszyć ich po ziemiach.

Przyłączyli się też do Baal-Peor i jedli ofiary składane umarłym.

Tak pobudzili Boga do gniewu swymi postępkami, że spadła na nich plaga;

Wtedy powstał Pinchas, dokonał sądu i plaga ustała.

Poczytano mu to za sprawiedliwość po wszystkie pokolenia, na wieki.

Rozgniewali go znowu u wód Meriba, tak że Mojżesz wiele ucierpiał z ich powodu;

Rozdrażnili bowiem jego ducha i mówił nierozważnie swymi ustami.

Nie wytępili narodów, jak im to PAN nakazał.

Lecz zmieszali się z tymi narodami i nauczyli się ich czynów;

I służyli ich bożkom, które stały się dla nich pułapką.

Ofiarowali bowiem demonom swoich synów i swoje córki;

I przelewali krew niewinną, krew swoich synów i córek, których ofiarowali bożkom Kanaanu, i ziemia została skalana rozlewem krwi.

Splamili się swymi czynami i cudzołożyli swymi postępkami.

Dlatego PAN zapłonął gniewem przeciw swemu ludowi, tak że obrzydził sobie swoje dziedzictwo.

I wydał ich w ręce pogan, i panowali nad nimi ci, którzy ich nienawidzili.

I uciskali ich wrogowie, ujarzmili ich swoją ręką.

Wielokrotnie ich ocalał, lecz oni rozgniewali go swymi zamysłami i zostali upokorzeni przez swoje nieprawości.

A jednak wejrzał na ich ucisk i usłyszał ich wołanie.

Przypomniał sobie bowiem o swoim przymierzu z nimi i pożałował według swej wielkiej litości.

Wzbudził też litość dla nich u wszystkich, którzy ich uprowadzili w niewolę.

Wybaw nas, PANIE, nasz Boże, i zgromadź nas spośród pogan, abyśmy wysławiali twoje święte imię i chlubili się twoją chwałą.

Błogosławiony PAN, Bóg Izraela, od wieków na wieki; niech cały lud powie: Amen. Alleluja.

Psalmów 106 · KJV Audio
0:00
0:00