Chapter 23 of 42

Hioba23

Wtedy Hiob odpowiedział:

Również dziś moja skarga jest gorzka, choć moje nieszczęście jest cięższe niż moje jęki.

O gdybym wiedział, gdzie mógłbym go znaleźć, udałbym się aż do jego tronu.

Przedstawiłbym mu swoją sprawę, a moje usta napełniłbym dowodami;

Poznałbym słowa jego odpowiedzi i zrozumiałbym, co chce mi powiedzieć.

Czy w swojej wielkiej mocy będzie się spierał ze mną? Nie, raczej sam doda mi siły.

Tam człowiek prawy rozprawiałby z nim, a ja na zawsze byłbym wolny od mojego sędziego.

Ale oto idę prosto, a jego nie ma; cofam się, a nie dostrzegam go.

Idę w lewo, gdzie on działa, a nie oglądam go; idę na prawo, a nie widzę go.

Gdyż on zna drogę, którą kroczę; kiedy mnie doświadczy, wyjdę jak złoto.

Moja noga trzymała się jego śladu, przestrzegałem jego drogi i nie zbaczałem z niej.

Od przykazania jego ust nie odchodziłem; ceniłem słowa jego ust bardziej niż mój własny pokarm.

Lecz on jest niezmienny, któż go odwróci? Czego bowiem jego dusza zapragnie, to uczyni;

Bo on wykona, co postanowił o mnie; u niego jest wiele takich przykładów.

Dlatego drżę przed jego obliczem; gdy to rozważam, lękam się go.

Bóg osłabił moje serce, Wszechmocny mnie zatrwożył.

O mało bowiem nie zginąłem od ciemności, nie zakrył mroku przed moim obliczem.

Hioba 23 · KJV Audio
0:00
0:00