Chapter 18 of 42

Hioba18

Wtedy Bildad z Szuach odpowiedział:

Kiedy wreszcie położycie kres tym słowom? Pomyślcie, potem będziemy mówić.

Czemu uważacie nas za bydło? Czemu jesteśmy obrzydliwi w waszych oczach?

Ty, który szarpiesz gniewem swą duszę – czy z twojego powodu będzie opuszczona ziemia i skały będą przesunięte ze swego miejsca?

Tak, światło niegodziwych zgaśnie, a iskra jego ognia już nie zaświeci.

Światło jego przybytku się zaćmi i jego pochodnia nad nim zagaśnie.

Kroki jego siły będą skrępowane, jego własna rada powali go.

Jego nogi bowiem zawiodą go w sieć, chodzi po sidłach.

Sidło uchwyci go za piętę i przemoże go łupieżca.

Sidło dla niego ukryte jest w ziemi, a pułapka na niego – na drodze.

Zewsząd będą go przerażać strachy, ścigają go na każdym kroku.

Głód osłabi jego siły i zniszczenie będzie czyhało u jego boku.

Pożre żyły jego skóry, pierworodny śmierci pożre jego członki.

Jego ufność będzie wykorzeniona z jego namiotu i zostanie on przyprowadzony do króla strachów.

Strach będzie mieszkał w jego namiocie, bo ten nie należy do niego; jego mieszkanie będzie posypane siarką.

Od spodu uschną jego korzenie, a z wierzchu będzie obcięta jego gałąź.

Pamięć o nim zginie z ziemi, a jego imienia nie wspomną na ulicach.

Wypędzą go ze światła do ciemności i wyrzucą go z okręgu świata.

Nie będzie miał syna ani wnuka pośród swego ludu i nikt nie pozostanie w jego mieszkaniach.

Ci, którzy przyjdą po nim, osłupieją na jego dzień, tak jak poprzednich ogarnął strach.

Takie są mieszkania niegodziwych i takie jest miejsce tego, który nie zna Boga.

Hioba 18 · KJV Audio
0:00
0:00